Pomysł przyszedł tak jakoś sam. Chciałam ulepić zwyczajnego hot-doga, ale czy nie jest to trochę nudne? W mojej głowie pojawił się więc on- Hotdog! Najbardziej do tej roli pasował mi pies, który przypomina jamnika. Krótkie łapki, szerokie i długie uszy i wydłużony ryjek. I jeszcze to spojrzenie! A Tacot? Taco też mnie zaciekawiło. Jest bardzo fajne, jeśli ktoś chce sobie podłubać w modelinie. Nie wiem, ów kot przypomina kota, bo jak dla mnie to po części mops. Mops czy kot- ważne że w taco. A tak się prezentują!
I co o nich sądzicie? Jak dla mnie są urocze, pomimo swoich wad i niedociągnięć:)
